KOBIECE GRZESZKI, DO KTÓRYCH NIE LUBIMY SIĘ PRZYZNAWAĆ

Każdy z nas ma coś na sumieniu. Serio serio. Jedni zdradzają żony, inni dłubią w nosie. Jedni i drudzy starają się to skrzętnie ukryć. Czy to przed bezpośrednio zainteresowanymi, czy też przed społeczeństwem w ogóle. A jakie są kobiece grzeszki? Te do których najbardziej nie lubimy się przyznawać?

My kobiety nie mamy wad. Naprawdę! Przecież tych drobnych niedoskonałości nie można nazwać wadami. Prawda? To że coś tam od czasu do czasu przemilczymy. Czy przed mężem schowamy głęboko do szafy. Albo nie przyznamy się do stanu konta. Omójthorze, przecież to nic takiego. Mamy swoje małe kobiece grzeszki, tajemnice, sposoby. Panowie nas za to kochają! No dobrze, może nie w każdej kwestii…

GDY GINĄ GĘSTE LASY AMAZONIIkobiece grzeszki

Jednym z takich grzeszków, do których kobiety nie lubią się przyznawać, jest golenie nóg. A raczej jego brak. Kochamy długie spodnie nie tylko za wygodę użytkowania. Kiedy przychodzi zima zdarza się, że nasze łydki przypominają ostrą tarkę.

Nie mówię, że zawsze – o nie. Ale przypomnij sobie pierwszą część Bridget Jones, od razu zrozumiesz, o czym mówię. Komu się chce codziennie maszynką machać. Albo nie daj Thor depilatorem. Czy Ty wiesz, jak to boli?!? Z woskiem, kosmetyczką i innymi wynalazkami wcale nie jest lepiej. Dlatego jeśli czasem nawet do łóżka idziemy w piżamie z długimi nogawkami to znak, że coś jest na rzeczy!

NIE DAJĘ DZIECIOM SŁODYCZY!czekoladożerca

Słodycze są niezdrowe! They really are! Cukier nie krzepi, tylko zabija. Zęby się psują. Otyłość stała się już chorobą cywilizacyjną. Dlatego my kobiety-matki, dbając o piękne zdrowe zęby potomstwa, jego szczupłą sylwetkę i szeroko pojęte zdrowie, mówimy stanowcze NIE słodyczom!

Co jednak zrobić z tymi wszystkimi gumami, żelkami, ciasteczkami? Z tą ohydną, niedobrą ciasteczkową czekoladą? Z maltesersami rozpuszczającymi się na języku? No przecież tego nie wyrzucimy! To było by zbyt duże marnotrawstwo. Wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Dlatego nocą, gdy dzieci śpią, zasiadamy z kawką przed komputerem i unicestwiamy to ZUO. W ilościach hurtowych. Żeby nasze dzieci były zdrowe. To jest dopiero poświęcenie!

Nie, nie wyjadam dzieciom słodyczy! Ja ratuję ich zdrowie i życie.

OSZCZĘDNOŚĆ TO MOJE DRUGIE IMIĘświnka skarbonka

Podobnie jest z oszczędnościami. Wiadomo, że dobra żona, matka, pani domu, musi dobrze gospodarzyć. Dlatego stara się jak może. Nie kupuje byle czego. Wyszukuje okazje i promocje. Skrzętnie odkłada uciułane grosze do skarpety.

A gdy okazuje się, że mimo to dziura w domowym budżecie nie daje się tak łatwo załatać, idzie dalej. Nie gotuje (jedzenie kosztuje), nie sprząta (zbędny wydatek energii, którą można przeznaczyć na przykład na czytanie książek), a nawet – po raz kolejny poświęca się dla rodziny i robi sobie dzień brudasa. Tydzień brudasa. Miesiąc… no dobra, miesiąc nie.

Wiadomo, woda kosztuje. Prąd kosztuje. Mydło kosztuje. Szampon kosztuje. Płyn do higieny intymnej kosztuje. Dlatego kobieta dbając o swoją rodzinę przymyka oczy na piach w łóżku, na brudne giry wystające spod pościeli. Na tłusty kłak. I raz od święta – o zgrozo! – nie myje się!

A Ty… masz swoje małe grzeszki?

Ps. Uprzejmie proszę, by powyższy wpis potraktować humorystycznie i z przymrużeniem oka. Wyzwisk szowinistów, jakobym była wojującą feministką, nie przyjmuję do wiadomości 😛 To już wolę być oszczędna 😛

 

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

71 myśli na temat “KOBIECE GRZESZKI, DO KTÓRYCH NIE LUBIMY SIĘ PRZYZNAWAĆ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up