BAJKA O NIECHCEMISIACH

Kiedy leżałam z Potworkiem w szpitalu parę lat temu, a czas dłużył nam się niemiłosiernie (tak bardzo, że zdążyłam obejrzeć 5 sezonów serialu Suits), trafiliśmy z dzieciem na serię książek o Nudzimisiach. Nudzimisie to takie małe misie, przywoływane magicznym hasłem. Jakim? To akurat jest proste do zgadnięcia – Nudzi mi się! oczywiście. I o ile z ust Potworów te słowa słychać na szczęście coraz rzadziej, to ja sama mogłabym napisać książkę o Niechcemisiach. I to niejedną.

Podejrzewam, że spokojnie byłabym w stanie ogarnąć całkiem pokaźną trylogię. Z antologią, przypisami i Thor wie czym jeszcze. To jak, zaczynamy? Dobra książka ma bohaterów prawda? Nic nie dodaje jej pikanterii tak bardzo, jak porządnie zarysowany i charakterystyczny bohater. Na pierwszy ogień idzie zatem:

NIECHCEMIŚ WSTAWACZniechcemiś

O, jestem pewna, że tego bohatera zna każdy z Was. Bez wyjątku. To taka mała podstępna paskuda, która mieszka najczęściej w okolicach naszego łóżka lub kanapy. Najchętniej wije sobie gniazdo pod kołdrą lub materacem i wchodzi w doskonałą wręcz komitywę z budzikiem.

Idę o zakład, że przez całą noc układają podstępny plan, jak tu zgładzić człowieka. Jak sprawić, by zaspał do szkoły, roboty, by nie wyszedł z psem – za co pies w zemście nasika nam do buta. Niechcemiś Wstawacz jest najbardziej aktywny o poranku. Im więcej włączacie drzemek w budziku, tym aktywniej działa. By go pokonać trzeba nie lada silnej woli. A i tak nie zawsze wychodzi i sprawa się rypie ;).

NIECHCEMIŚ PORZĄDNIŚniechcemiś porządniś

Tak naprawdę nie wiem, kto go tak nazwał. Dużo lepiej pasowałby do niego przydomek „Bałaganoręki”. On nie tylko sprawia, że człowiekowi sprzątać się nie chce. On sprawia, że nieporządek staje się w ciągu kilkunastu minut nieporządkiem na skalę światową!

Ale nie to jest najgorsze! Najgorsze jest to, że powoduje on u niektórych osobników ślepotę wybiórczą. Tacy osobnicy (niestety z reguły płci męskiej) przestają widzieć porzucone kubki, talerzyki, skarpetki czy ubrania. U nas w domu ślepota zatacza jeszcze większe kręgi – obejmuje bowiem koce, książki, zabawki, podręczniki szkolne, buty. W zasadzie, gdyby nie fakt, że Potwory widzą doskonale telewizor, laptop czy telefon, skłonna bym była przypuszczać, że ślepną całkowicie. Ale jednak nie…

NIECHCIEMIŚ WAGAROWICZwagary

Pomyśleliście, że lubi się bawić tylko z przedszkolakami, uczniami i studentami? Błąd! Ile razy marzyliście o tym, by urwać się z roboty? Albo by w ogóle do niej nie iść? Przez dzień, tydzień, a nawet miesiąc… No właśnie!

To nie Wasze lenistwo jest przyczyną – tak na pocieszenie Wam powiem, tylko podstępne działania Niechcemisia Wagarowicza. Skubany nie lubi zostawać sam w domu. Całkiem jak mój pies…

NIECHCEMIŚ ARYSTOKRATAkról niechcemisiów

Oooo, ten to jest dopiero ancymon! Najgroźniejszy i najbardziej podstępny ze wszystkich Niechcemisiów. Uwielbia knuć, intrygować i podjudzać do robienia niczego!! Niekwestionowany król Niechcemisiów – jeśli wpadłeś w jego szpony, jest już po Tobie. Nie wydostaniesz się z nich tak łatwo. Niechcemiś Arystokrata nie odpuszcza. Zna wszystkie Twoje słabości. Wykorzystuje każdą okazję, by działać. Przy tym wszystkim jest paradoksalnie bardzo pracowity.

Bo kiedy on zbiera swe straszliwe żniwa, Tobie nie chce Ci się NIC! Absolutnie.

Który z powyższych jest Ci najbliższy? A może masz swojego Niechcemisia? Napisz mi o nim koniecznie – stworzymy Encyklopedię Niechcemisiów ku przestrodze ludzkości!

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

6 myśli na temat “BAJKA O NIECHCEMISIACH

  • 18 stycznia 2018 o 22:15
    Permalink

    U mnie zdecydowanie „króluje” Niechcemiś Wstawacz :D, ale zaraz po nim jest książę Niechcemiś Obiadomistrz 😉

    Odpowiedz
  • 18 stycznia 2018 o 22:33
    Permalink

    Na pewno Niechcemiś Wstawacz i Niechcemiś Porządniś i Niechcemiś Jadło oraz Zmywacz.
    Nie lubię ani rano wstawać, ani sprzątać ani robić obiad i cokolwiek z jedzeniem związane
    oraz zmywania. Myślę, że dobrze wtedy mieć jeszcze kogoś obok, kto pomoże. Posprząta,
    pozmywa, zrobi obiad. Wstać wiadomo muszę sama:)

    Odpowiedz
  • 6 lutego 2018 o 12:49
    Permalink

    Mój „niechcemiś” nazywa się „mam dużo czasu”. Zawsze jak mam go za dużo to przychodzi on i nie wiedzieć skąd staje się najmniej pożytecznym człowiekiem na danym metrze kwadratowym 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up