CZY TO CO ROBISZ, MA SENS?

Dziś jest Międzynarodowy Dzień Blogera. Tak, tak, jest taki twór ku czci tych, którym się wydaje, że to co robią, ma sens. Powiesz, że to jak większości w tym kraju? I że rzeczywistość dokładnie pokazuje im, gdzie jest ich miejsce? Well… nie da się ukryć ;).

Zanim przejdę do pięknego wypunktowania tych wszystkich rzeczy, które sobie skrupulatnie spisałam na karteluszku (mam nadzieję, że go nigdzie nie zgubiłam…), zadam Ci pytanie. Kim jest bloger? Zdania opinii publicznej są podzielone ;). Jedni powiedzą, że nierobem. Drudzy, że blogowanie to bardzo intratnym zawód. Jeszcze inni, że dla niektórych to hobby, ale lepiej żeby jednak swoich treści w sieć nie wrzucali ;).

KIM JEST BLOGER?przyjaciel

Bloger to taki twór, co to nie wiadomo, do jakiej kategorii go przypiąć. Ani pisarz, ani copywriter, ani ninja social mediów. A z drugiej strony – wszystko to po trochu. Taki trochę zawód jak pisarza, tylko mniej poważany. Niestety.

Dlaczego w ogóle taki bloger zaczyna pisać? Jedni wierzą w mit o łatwo zarobionej kasie (jak nie mają wielkiego życiowego farta, to przyjdzie im na tę kasę poczekać jednak). Inni chcieliby coś po sobie pozostawić. I to nie pamiętniki, którymi rodzina w piecu potem napali. Jeszcze inni po prostu chcą pisać. Uwielbiają tworzyć długie zawiłe słowa, które potem optymalizacja seo bezlitośnie poszatkuje im na wypluwane z prędkością karabinu maszynowego fragmenty bezdusznych zdań ;).

Niestety ci, którzy mają w nosie seo, często daleko (a w zasadzie wysoko) w wyszukiwarkach gugla nie zajdą. Nie zostaną odkryci. Umrą okryci mrokiem internetu ;). Taki Słowacki czy Norwid blogosfery.

POZYTYWNE STRONY BLOGOWANIAczy to ma sens?

Żeby nie było, że blogowanie jest tak całkiem beznadziejne (kurczę, jakoś muszę Cię zniechęcić do pomysłu prowadzenia własnego bloga, na co mi konkurencja 😛). Nie jest. W wielu przypadkach uczy pokory, samodyscypliny, wyjścia poza skorupę introwertyzmu (bloger musi wchodzić w relacje z innymi ludźmi, nie ma zmiłuj).

Kiedy zaczynasz blogować, odkrywają się przed Tobą nieznane horyzonty. Blogosfera to pikuś. Te wszystkie socjale, seo, semy i inne skróty, o których normalny człowiek nie ma i nie chce mieć pojęcia. Ty musisz mieć. Piękne foty, clickbajtowe nagłówki, promocja i marketing – z czasem dochodzisz do perfekcji. Albo do ściany ;).

Najfajniejszą rzeczą jednak w blogowaniu jest to – i podkreślałam to nie raz, i nie dwa – jest poznawanie nowych osób. Takich, które Cię rozumieją. Zakręconych na punkcie pisania. Nieogarniających razem z Tobą. Ludzi, którzy piszą na przeróżne tematy, a jednak ciągle coś Was łączy. A dla Ciebie, jak każdej niedocenianej jednostki, poczucie przynależności jest bardzo ważne.

A potem postanawiasz napisać książkę… 😉

 

Ps. Jednak kartkę zgubiłam i jest improwizacja… Wybacz 🙂

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

14 myśli na temat “CZY TO CO ROBISZ, MA SENS?

    • 31 sierpnia 2017 o 20:01
      Permalink

      Jeśli chodzi o moją twórczość, to to nie jest dobre pytanie 😀 Mam do zredagowania jedną książkę, którą napisałam kilka lat temu. Trochę się tego boję ;). Niedawno zaczęłam drugą, ale… ciut mi się bohaterowie wyrwali spod kontroli. O czym? Jak to u mnie. O życiu. Na wesoło 😉

      Odpowiedz
  • 31 sierpnia 2017 o 20:37
    Permalink

    … pięknie… ja też postanowiłam napisać… ebooka… jeszcze się obrabia graficznie… Bo ja tego nie umiem oddałam w ręce specjalistce – również blogerce 🙂 Jeszcze raz dziękuje i życzę Tobie więcej wiernych czytelników, którzy będą płacić miliony za możliwość przeczytania Twoich wpisów lub zrobienia z Tobą zdjęcia !! 😀

    Odpowiedz
  • 31 sierpnia 2017 o 21:08
    Permalink

    Ja tak trochę ostatnio zgubiłam sens blogowania. Jako że od początku zakładałam że blogowanie to będzie hobby i przyjemność, to po prostu czekam na rozwój sytuacji i zobaczę co dalej. Skoro obecnie mi się nie chce nic robić w tym temacie, to trudno. Może to kwestia lata i życia bardziej e realu, nie wiem. Poczekam na jesień i długie wieczory. Może wtedy mi się bardziej zachce.
    A w blogowaniu też najbardziej cenię poznawanie fajnych ludzi. 🙂

    Odpowiedz
    • 6 września 2017 o 12:11
      Permalink

      Wiesz, że ja też tak czasem mam. To może nawet nie o sens chodzi, tylko o brak czasu. Chciałabym napisać naprawdę coś fajnego, coś co by się innym podobało, a nie tylko takie odhaczanie postów, żeby było regularnie.

      Odpowiedz
  • 31 sierpnia 2017 o 21:16
    Permalink

    Kura to jednak jest dziwna- ma w nosie seo, clickbajtowe coś tam itp. Pisze ta kura jak jej życie coś fajnego podrzuci. Zero spinki na zasięgi, lalki itp. Choć każdy lajk, komentarz czy udostępnienie po prostu cieszy. A książkę może kura napisać co najwyżej telefoniczną 😉 Kura mocno ściska!!!

    Odpowiedz
    • 31 sierpnia 2017 o 23:51
      Permalink

      Babownia jak i Kura 😀 nie umie tego seo i tego clickbajta 😀 Zasięgi nie wie jakie ma, bo jak patrzyła to pazury gryzła, więc nie patrzy bo nie umie bez pomocy 😀 ale pisze książkę z drugą blogerką, co ją do pisania zaprosiła 🙂 bo sama by na to nie wpadła 😀 Babownia pozdrawia Wariacje i Kurę 😀

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up