PO PROSTU WDZIĘCZNA…

Codziennie późnym wieczorem, mniej więcej o tej porze, odpalam bloga. I patrzę się na pustą stronę, zupełnie nie wiedząc, co powinnam napisać. I tak już od ponad 2 tygodni. Zmęczenie daje się lekko we znaki, słowa nie chcą się układać w zdania, palce nie trafiają we właściwe klawisze. A jednak jestem wdzięczna. Jestem cholernie wdzięczna za to, co mam.

Za to, że Potwory są względnie zdrowe i pełne energii. Choć czasem mam ochotę za tę właśnie energię wysłać je na Księżyc albo wyjść z domu i nie wrócić co najmniej przez 2 minuty.

Za to, że mam pracę – wymarzoną, ulubioną, taką jak zawsze chciałam mieć. I choć czasem po całym dniu czuję się, jakby po mnie przejechał całkiem solidny Rosomak, a poprawił jakiś Szary Wilk, jestem wdzięczna, że mogę robić to, co kocham.

Za wszystkich tych ludzi, którzy są wokół mnie. Którzy wspierają, motywują, trzymają kciuki, a jak trzeba to przytulą (albo strzelą solidnego kopa na zapęd). Za każde jedno słowo wsparcia, które codziennie od nich słyszę. Dziękuję.

Za to, że mamy gdzie mieszkać, co do gara włożyć (nawet jak jemy naleśniki przez cały tydzień na okrągło 😉 ), w co się ubrać. Za to, że mamy siebie.

Bo nie wszyscy mają tak dobrze. Banał, wiem. Ale są też tacy, którzy mają znacznie lepiej. A zupełnie tego nie doceniają. I tacy, którzy nie potrafią zauważyć, ani uwierzyć w siebie, w swoje możliwości. Gonią za czymś wymyślonym, nie zauważając tego, co jest tuż obok.

Cieszmy się małymi rzeczami, doceniajmy drobne gesty, chwile ulotne. Nawet jak czasem niebo wali się na głowę, warto docenić, że całkiem fajnie, iż jednocześnie ziemia nie usuwa się nam spod nóg ;).

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

2 myśli na temat “PO PROSTU WDZIĘCZNA…

  • 1 grudnia 2017 o 19:26
    Permalink

    Doceniania małych rzeczy i wdzięczności trzeba się po prostu nauczyć. Na początku jest to trudne, ale każdemu powtarzam, że warto. Dzięki temu człowiek cieszy się z życia jeszcze bardziej i czerpie znacznie więcej radości.

    Odpowiedz
    • 8 grudnia 2017 o 08:31
      Permalink

      Tak, to prawda. Czasem wraca to poczucie, że na nic nie mamy wpływu, ale warto się przeprogramować na właściwe tory.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up