Eksperyment (dzień 2)

Dlaczego Syn Starszy postanowił przeprowadzić eksperyment, to już wszyscy wiedzą. Nie wiedzieć dlaczego mam wrażenie tylko, że niektórzy zaglądają tu z niecierpliwością, by sprawdzić, kiedy mnie się noga powinie 😛

Niestety, muszę ich rozczarować – it’s not gonna happen.

Na chwilę obecną już wiem, choć Potwór Starszy jeszcze sobie tego nie uświadomił, że taki eksperyment to o kant tyłka można rozbić. Próba jest bowiem niemiarodajna. O ile da się odspawać od telefonu po pięciu minutach, o tyle odłożyć książkę nie było już tak łatwo.

W efekcie Syn Starszy poszedł spać później…
Obudził się o tej samej godzinie…
Skutek jest oczywisty – jest dziś bardziej niewyspany (sic!).

Dobrze, że przed nami dzień trzeci, bo nie daj Thorze Dziecię by doszło do błędnych wniosków, że lepiej na telefonie krótko grać, niż dłużej czytać.

Coś czuję, że całość będzie wymagała szerszego omówienia, dłuższego komentarza i lekkiej manipulacji wnioskami 😉

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up