I’ve created a Monster…

Potworek ma ostatnio naprawdę swój „lepszy czas”. Rzuca cytatami na prawo i lewo, czasem się człowiek (czyli ja) nawet nie zdąży obejrzeć, a już dostanie na klatę taką ripostę, że się ciężko potem podnieść.

Idziemy sobie dziś spacerkiem w kierunku biblioteki. Okoliczności przyrody sprzyjają. Śnieg leży, temperatura lekko na minusie. Całkiem nie najgorzej. Aż tu nagle pada potworrrrne pytanie:

– Mamoooo, czy ty jesteś potworem?

Hmmm… zastanówmy się: chodzi mu o to, że jestem matką Potworów? czy może o to, że wyglądam jak potwór? :>

Jeśli to pierwsze, to ok. Mogę być. Jeśli to drugie… well, dziecko prawdę ci powie. Podobno.

– No, mamo, mamoooo, czy ty jesteś potworem? – coś potworrrrnego szarpie mnie za rękę.
– Potworem? – gram na czas. – Jakim potworem?
– No POTWORNYM POTWOREM!!! – akcentuje dobitnie Syn Młodszy.

Potwornym Potworem? Kto wie? Już mam coś na to odpowiedzieć, kiedy ze strony Potworka pada definicja „Potwora Potwornego”:

– No mamooooo, czy jesteś? Połykasz w całości i wypluwasz kości???

Ups.

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up