JA, DIABLICA – NIECH MOC BĘDZIE Z TOBĄ

Niezmiernie rzadko sięgam po książki fantasy i science fiction. W zasadzie chyba na palcach jednej ręki mogłabym policzyć przeczytane pozycje z tego gatunku literackiego. Ja, diablica Katarzyny Bereniki Miszczuk przyciągnęła moją uwagę nie tylko tytułem, ale i oryginalną okładką. Gdy tylko ją zobaczyłam, wiedziałam, że muszę tę książkę wypożyczyć.

Mimo iż nie lubię fantasy, zawsze pociągały mnie książki, w których bohaterami były diabły. Nie bez powodu jedną z moich ukochanych postaci literackich jest Woland  i jego pokrętna szatańska logika. Czytając opis na okładce audiobooka wiedziałam, że w powieści Ja, diablica również odnajdę podobnie zakręcone postacie. I nie pomyliłam się.

NIECH CIĘ PIEKŁO POCHŁONIE!piekło

Historia zaczyna się, jak typowy, mrożący krew w żyłach kryminał. Bawiąca się w pubie z przyjaciółmi dwudziestoletnia Wiktoria, niespodziewanie opuszcza imprezę i udaje się do domu samotnie. Krok krok za nią idzie wysoki, zakapturzony mężczyzna. Kiedy przecinają ciemny park, typ atakuje dziewczynę i morduje ją z zimną krwią.

I tu zaczyna się dopiero cała zabawa. Wiktoria trafia w zaświaty, a diabeł z aniołem przeprowadzają targ o jej duszę. Jak się słusznie można domyślić, targ wygrywa diabeł i zabiera dziewczynę ze sobą do piekła. Ale co to jest za piekło! Daleko mu do naszych wyobrażeń o tym miejscu. Nie dość, że żyje się tam wygodnie i z rozmachem, to jeszcze można spełnić każdą swoją zachciankę dzięki magii. Piekło, w przeciwieństwie do nudnego nieba, nastawione jest na rozrywkę i uciechy cielesne. Nie ma w nim kotłów, ani diabłów z widłami. Nie ma w zasadzie niczego, czym straszyły nas w dzieciństwie babcie. Tam naprawdę chce się być! Niektórzy mają nawet specjalne przywileje i mogą wracać na ziemię. Żyć nie umierać! A nie, przecież oni już są tam matrwi 😀

NIE SAMYM PIEKŁEM CZŁOWIEK ŻYJEja diablica

Wiktorii w zaświatach zostaje przydzielone zadanie specjalne – zostaje diablicą, co jest bardzo dużym wyróżnieniem. Zazwyczaj bowiem śmiertelnicy trafiają do grona potępionych. Ktoś jednak ma swój cel w tym, by dziewczyna nie została potraktowana jak typowy przedstawiciel gatunku ludzkiego.

Jako diablica ma pewne przywileje, które skrzętnie wykorzystuje. Może między innymi wracać na ziemię, gdzie zostawiła ukochanego. Czy Wiktoria ulegnie pokusie i wykorzysta swą moc, by zdobyć mężczyznę? A może zostanie uwiedziona przez niezwykle przystojnego Beletha? I dlaczego do diabła (sic!) trafiła właśnie do piekła, skoro na ziemi wiodła całkiem przyzwoite życie? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w książce 🙂

Podsumowując tę książkę, chciałam napisać, że jest to historia jakich wiele. Ale nie jest to prawda. Fabuła ma potencjał i myślę, że mogłaby być naprawdę dobrą powieścią, ale.. No właśnie, jak to w takich przypadkach bywa, jest jakieś „ale”. Dla mnie tym „ale” jest postać głównej bohaterki: bezpłciowej i nudnej. Dziewczynie najwyraźniej brakuje pazura, a szkoda, bo mogłaby piekło zawojować. Tymczasem jest ona zwykłą marionetką w rękach diabłów. Dodatkowo pozwala ziemskiemu chłopakowi pomiatać nią do woli, co już samo w sobie jest irytujące.

Zabrakło mi w tej powieści chyba właśnie tego pazura. Sama historia jest zabawna, postaci diabłów interesujące. Jednak czuję pewien niedosyt, którego nie zaspokoiła nawet lektura kolejnej części Ja, anielica (niestety jeszcze słabszej). Trochę obawiam się sięgnąć po część trzecią…

Ps. Książka bierze udział w wyzwaniu WyPożyczone na blogu Rudym spojrzeniem.WyPozyczone

 

 

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

51 myśli na temat “JA, DIABLICA – NIECH MOC BĘDZIE Z TOBĄ

  • 12 stycznia 2017 o 22:07
    Permalink

    Zachęciłaś mnie. Dotychczas świat magii był dla mnie po drugiej stronie lustra u Alicji, Czas na powiew świeżości w mojej bibliotece.

    Odpowiedz
  • 12 stycznia 2017 o 22:38
    Permalink

    Lubię powieści z pazurem, wywołujące jakieś emocje, więc pewnie po nią nie sięgnę. Od siebie polecam skazani na ból:)

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2017 o 09:17
    Permalink

    Przymierzam się do tych lektur, jednak zawsze coś innego wysunie się na czołówkę, moje klimaty, więc z pewnością kiedyś dojdzie do spotkania. 🙂

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2017 o 12:22
    Permalink

    Muszę przyznać, że początek opowieści jest druzgoczący. Świat fantasy to również nie mój świat, ale niewykluczone, że kiedyś sięgnę po jakąś pozycję z tej dziedziny.

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2017 o 14:59
    Permalink

    Czasem lubie właśnie tego typu książki, odrywaja mne od literatury, która czytam zazwyczaj 🙂

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2017 o 15:27
    Permalink

    Nie przepadam za fantasy, choć czasem dobrze zrobić sobie taką odskocznię. Dzięki za propozycję 🙂

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2017 o 16:04
    Permalink

    Też nie przepadam za fantasy, ale są takie książki, które po prostu trzeba przeczytać. Albo tak jak w Twoim przypadku – zachęcają okładką 😉 Mimo Twojego niedosytu odnośnie pazura bohaterki, mam ochotę ją przeczytać. Chociażby dla samej fabuły, w którą mnie wciągnęłaś 🙂 Świetna recenzja! A ja wybiorę się do biblioteki;)

    Odpowiedz
    • 16 stycznia 2017 o 11:33
      Permalink

      Dziękuję 🙂 Przyznam, że wizja piekła jest pierwszorzędna – niezła alternatywa dla tych z „przepisami” na bakier 😉

      Odpowiedz
  • 13 stycznia 2017 o 16:07
    Permalink

    Jedyne fantasy jakie lubię to Gra o Tron 🙂 W tym przypadku fajnie wyglądają przedstawione przez Ciebie zdjęcia 🙂

    Odpowiedz
      • 16 lutego 2017 o 08:43
        Permalink

        Serial jest super ale trochę sezonów jest więc będziesz miała sporo do nadrabiania 🙂 Zapraszam do siebie 🙂

        Odpowiedz
        • 17 lutego 2017 o 09:06
          Permalink

          Niestety tematyka zupełnie nie moja, więc raczej nie sięgnę (choć obecnie oglądam serial, który miał już 7 sezonów nakręconych, gdy go zaczęłam… nie zarzekam się zatem 😉 ).

          Odpowiedz
  • 13 stycznia 2017 o 16:34
    Permalink

    Uhh z fantasy lubiłam tylko Wiedźmina 🙂 Teraz dosyć uważnie wybieram ksiażki do czytania, bo mam mało czasu i żal mi go tracić na lekturę, która mi ni odpowiada, więc pewnie po taką nie sięgne, ale zaintrygowało mnie to wyzwanie czytelnicze!

    Odpowiedz
    • 16 stycznia 2017 o 11:35
      Permalink

      Wyzwanie jest świetne moim zdaniem. Ja bardzo dużo książek pożyczam z biblioteki, więc w sam raz dla mnie 🙂

      Odpowiedz
  • 13 stycznia 2017 o 23:22
    Permalink

    Dużo pozytywnych opinii słyszałam o tej książce, ale z recenzji wynika, że nie jesteś do końca zadowolona po jej przeczytaniu.

    Odpowiedz
  • 15 stycznia 2017 o 00:01
    Permalink

    Szkoda, że ta główna postać taka rozczarowująca bo historia ma potencjał. Sama wizja piekła jako w gruncie rzeczy dość przyjemnego miejsca to ciekawy pomysł. 🙂

    Odpowiedz
  • 16 stycznia 2017 o 20:51
    Permalink

    Szkoda czasu na kiepskie książki! Dlatego warto czytać takie ostrzeżenia 🙂 dzięki 🙂

    Odpowiedz
    • 19 stycznia 2017 o 09:00
      Permalink

      Natalia, wiele osób jest zachwyconych tą książką, więc moja opinia jest bardzo subiektywna, jak widać 😉

      Odpowiedz
  • 19 stycznia 2017 o 15:43
    Permalink

    Początek brzmiał nieźle. Lubię takie nieziemskie klimaty. Szkoda, że nie zachwyciła Cię do końca ta książka. Trochę się zniechęciłam.

    Odpowiedz
  • 19 stycznia 2017 o 19:43
    Permalink

    Wygląda jak książka dla mnie, zwłaszcza „Piekło, w przeciwieństwie do nudnego nieba, nastawione jest na rozrywkę i uciechy cielesne.” 🙂

    Odpowiedz
  • 19 stycznia 2017 o 20:20
    Permalink

    Hm, po recenzji mam mieszane uczucia. Z jednej strony historia intryguje, z drugiej nie znoszę nijakich bohaterów. Ale jak wejdzie mi pod rękę gdzieś w bibliotece, to pewnie się skuszę 🙂

    Odpowiedz
  • 19 stycznia 2017 o 21:38
    Permalink

    Słyszałam już o książkach pani Miszczuk i mam je w planach, bo klimaty fantasy bardzo mi odpowiadają. Na pewno zapamiętam tytuł, ale skoro główna bohaterka jeśli główna bohaterka nie daje rady, to nie wiem czy się skuszę.
    PS. Też uwielbiam Wolanda ]:->

    Odpowiedz
  • 23 stycznia 2017 o 20:20
    Permalink

    Recenzja bardzo dobra, ale zupełnie nie moje klimaty…

    Odpowiedz
  • 23 stycznia 2017 o 20:31
    Permalink

    Z główną bohaterką pewnie bym się nie polubiła, bo jednak bezpłciowe postaci w żaden sposób mnie nie pociągają. Sama książka też raczej leży odrobinę poza moją strefą zainteresowań. Więc może kiedyś 🙂

    Odpowiedz
  • 30 stycznia 2017 o 19:19
    Permalink

    Cóż…Wolanda również lubię, więc może i bohaterka tej książki przypadnie mi do gustu…. 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up