HELLO NOVEMBER – JAK ODCZAROWAĆ LISTOPAD

Listopad jest podobno jednym z najbardziej depresyjnych miesięcy w roku. Lato się skończyło, jesień przybrała postać mroźnej, groźnej starszej pani, której zbyt często zdarza się popuścić ;).  Do świąt, choinki, Last Christmas i tego całego bożonarodzeniowego konsumpcjonizmu jeszcze parę tygodniu. Czy da się przeżyć ten miesiąc, wołając gromko „Hello November! Nareszcie jesteś!”? Jak odczarować listopad?

Przyznaję bez bicia, kiedy skoro świt otwieram oko, a za oknem jest jeszcze ciemno, to za wiele mi się nie chce. Niestety Gwiazdeczka ma gdzieś moje chcenie czy niechcenie. Ciemno, jasno, ciepło, zimno, sucho czy mokro – bez znaczenia. Spacer ma być! A oprócz spaceru? Oto moje trzy sposoby na odczarowanie depresyjnego listopada 😉

KREOWANIE NOWEJ MODY

Skoro już wyjść rano muszę, trzeba to wykorzystać efektywnie. W końcu jestĘ influencerĘ. Kreowanie nowych trendów to mój dar dla ludzkości. Narzucam zatem na piżamę w misie stylową kamizelkę, za którą biegałam po całym mieście przez dwa miesiące, zakładam pierwsze z brzegu buty, uważając by jednak były moje własne (w za małych potwornych adidasach nie da się gonić Gwiazdeczki) i idę.

A, zapomniałabym! Fryzura – w sezonie zimowym koniecznie trzeba zadbać o fryzurę na lumpa. Czyli taką, która dawno grzebienia nie widziała. Ja mam sprawę ułatwioną – falowane tudzież kręcone włosy nie lubią się z czesadłami – ale jeśli chcecie za modą nadążać, tapir musi być!

No, ubrani? To idziemy!

DIETA CUD

Listopad to idealny moment na wdrożenie diety. Sezon na owoce i warzywa już się skończył, więc nikt nie będzie truł tyłka, że witaminy, że trzeba zdrowo, że smacznie. Ludzie – jedzenie jest potrzebne do przeżycia! A nie jakieś tam rarytasy dla podniebienia.

Ja serwuję sobie dietę-cud (będzie cud, jak przeżyjecie :P) – bez kawy, bez czarnej herbaty, bez obiadów. Nie dość, że człowiek nie marnuje czasu na gotowanie, to jeszcze jaka oszczędność! Od czasu do czasu można dla urozmaicenia udać się do teściów na obiad, żeby rodzina nie marudziła, że jakoś tak monotonnie i oni chcą mięsa ;).

INTENSYWNE ĆWICZENIA FIZYCZNEodczarować listopad

Jak powszechnie wiadomo, jeśli ktoś narzeka na brak endorfin, powinien zacząć uprawiać sport. Zmęczy się jak… nie powiem co i od razu poczuje, że żyje. Zacznijmy zatem od bladego świtu. Jak już uporam się ze spacerem (endorfiny!), zabieram się za intensywny trening. Najpierw poganianie niewolników, czyli poranna pobudka Potworów i wyprawienie ich do placówki opiekuńczo-wychowawczej (endorfiny! i lekki wkurw).

Następnie kilka tysięcy skłonów i przysiadów (zbieranie wszelkich śmieci i ogarnianie mieszkania po Potwornym Tornadzie), home walking (poroznoszenie tego, co się zebrało na swoje miejsce) oraz odrobina siłowni (rozdzielanie Gwiazdeczki i kotów).

Prawda, że proste?

A kiedy już to wszystko mamy za sobą, można siąść i zadumać się nad sensem życia, czyli wziąć się do pracy 😉

A jakie Wy macie patenty?

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

3 myśli na temat “HELLO NOVEMBER – JAK ODCZAROWAĆ LISTOPAD

  • 1 listopada 2017 o 19:26
    Permalink

    Haha. Usmialam sie 🙂 fryzure na lumpa mam praktycznie codziennie . Intensywnie sie tez ruszam 🙂

    Odpowiedz
  • 2 listopada 2017 o 13:13
    Permalink

    ufff wczoraj pofarbowałam włosy… sama bo od 2 miesięcy fryzjera nie widziały, więc promuje modę na samowolkę fryzjerską 😉 a ponieważ wychodzę z choroby to dzięki Twojemu postowi jutro zacznę dbać o poziom endorfin w organiźmie. Jakiś mały trening na pół gwizdka (jeszcze) z Ewką 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up