Książkowe zauroczenia 45/52 [Głębokie rany]

Nikogo chyba nie zdziwi, że kolejny post dotyczyć będzie książki Nele Neuhaus 😉 Skoro nadrabiam kolejność, przyszedł czas na pozycję nieczytaną do tej pory – Głębokie rany.


Przyznam, że przed sięgnięciem po nią, poczytałam opinie i podeszłam do tematu nieco sceptycznie. Co prawda w wielu recenzjach przewijała się informacja, iż jest to bardzo dobry kryminał, jednak powieść zahacza o tematykę II Wojny Światowej, a ta wzbudza we mnie zbyt silne emocje i rzadko sięgam po nią, szukając książek „ku rozrywce”.

Źródło: lubimyczytac.pl

Głębokie rany rozczarowały mnie jednak bardzo pozytywnie. Zawiła intryga, sięgająca wielu lat wstecz. Tajemnica skrywana niemal przez całe życie. Mnogość postaci i wątków – jeden ciekawszy od drugiego. Naprawdę kawał dobrego kryminału 🙂

Niejakim zgrzytem jest fakt, iż książka ta u nas została wydana jako bodajże druga w kolejności, co psuje smak czytelnikom, lubiącym czytać w kolejności (zwłaszcza, że wątki z życia prywatnego głównych śledczych są równie ciekawe, jak sama intryga główna).

Ale jak już pisalam, byłam tego świadoma.

Po drugie żadna w tym wina autorki, co najwyżej wydawnictwo można winić za tego psikusa.

Po trzecie zaś: teraz (prócz pierwszej części) wszystkie książki autorki są już dostępne na rynku, więc jeśli ktoś swoją przygodę z Nele dopiero zaczyna – nie będzie miał tego problemu 🙂

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up