Nie dla kobiet!

– Ja to jestem staromodny. Kobieta, która trenuje boks… nie… – tu mój rozmówca skrzywił się z obrzydzeniem. – Są sporty dla kobiet i są takie, które dla kobiet w ogóle się nie nadają.

Zrobiło mi się nieco dziwnie. Poczułam się jak taki babo-chłop. Bo przecież kobieta to powinna w kuchni przy garach trenować mieszanie łyżką w garnku co najwyżej. Albo podnoszenie ciężarów – kilogram ziemniaków w tę, kilogram marchewki we w wtę. O, albo latanie na szmacie na czas!

KOBIECA OLIMPIADA

kobieca olimpiada
 

 

Taaak! To by była dopiero konkurencja! Która pierwsza posprząta!? Której łazienka lepiej lśnić będzie!? Kto zdobędzie medal w wylizywaniu podłogi na czas!?
Przyznam, że po zasłyszeniu owej opinii, jedyne na co miałam ochotę, to włożyć rękawice i zacząć walić w worek. Z całej siły. Kopać, gryźć, pluć… STOP! To nie ten sport! W każdym razie zmaltretować ten worek, wizualizując sobie to i owo. Bezpośrednio w rozmówcę uderzyć nie mogłam. Jeszcze by się biedak nie podniósł.

KOBIETA-BOKSERKA – TO TAKIE… DZIWNE!

seksownie
Hmmm.. razem ze mną (i całym stadem męskich, umięśnionych, ociekających potem i tryskających testosteronem panów) trenują dwie kobiety. Małe, filigranowe, bardzo delikatne. I jeszcze bardziej kobiece. Wyglądają naprawde niepozornie. A jednak nie raz i nie dwa usłyszały od współtrenujących: ale nie będziesz mocno biła?
Po treningu zakładają pończochy, wysokie szpilki i dumnie unosząc głowę opuszczają ten buchający testosteronem przybytek. Tylko dla mężczyzn! Przepełnione satysfakcją i z uśmiechem na ustach. A kiedy trzeba – wygrywają niejedne zawody!
Bo nic nie daje takiego kopa, jak adrenalina. Nic tak nie uwalnia endorfin, jak solidny wpierdol (tych wrażliwszych przepraszam za słownictwo rynsztokowe, ale inaczej się nie dało). Nic nie daje takiej satysfakcji..
Nie dla kobiet?
No tak, przecież one nie mają jaj!
Jak sądzisz, da się trenować męski sport i pozostać kobiecą do granic bólu? Czy to się jednak ze sobą gryzie?

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

Jedna myśl na temat “Nie dla kobiet!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up