JAK PRZEKUĆ SWOJE ŻYCIE W PASMO SUKCESÓW?

Mam wrażenie, że odkąd przeniosłam swoje biuro pod okno w kuchni, moje życie jeszcze bardziej zaczęło przypominać Dzień Świstaka. Nie mam w ogóle pojęcia, jak to jest możliwe, ale okazuje się, że da się bardziej. Jestem tak zdziwiona, że brwi mam niemalże pod samą linią grzywki dzięki temu zmarszczki poziome na czole formują mi się w malownicze fale, ale zdradziecka Π jakby się wyprostowała. Ha! Jednak da się przekuć swoje życie w pasmo sukcesów ;).

Ci, którzy mówili, że na frilansie to człowiek może, co mu się tylko podoba (czytaj: wstawać o dowolnie wybranej porze, czy też pracować do bladego świtu lub robić sobie weekend w środku tygodnia) z całą pewnością nie mieli dzieci. A już na pewno nie mieli dzieci szkolnych, które wymagają jakiejś tam obsługi. Na całe szczęście nieco mniej już zajmującej niż obsługa dzieci przedszkolnych, czy uchowaj Thorze niemowląt, ale jednak dupsko rano z łóżka zwlec trzeba.

Trzeba też czasem dać jeść oni chcą wiecznie jeść!!! zrobić zakupy, czy wyprać gacie lub inne skarpetki. Co więcej, idę o zakład, że nie mieli też męża w wiecznej delegacji, co siłą rzeczy jakby dokłada obowiązków. Bo dzieci niby wspólne, dom podobno też, a jednak przez 5 dni w tygodniu pcha człowiek ten wózek pod górkę na własnych barach sam. Dobrze, że całkiem nieźle wykształconych. Nie na darmo od ponad dwóch lat obija się o pięści mniej lub bardziej litościwych partnerów sparingowych.

BĘDZIE CI LEPIEJ, MÓWILI…pasmo sukcesów

Guzik prawda. Nikt mi nic nie mówił. Sama się uparłam jak ten osioł w kapuście, że dam radę. I że chcę spróbować czegoś nowego. A jak wiadomo, jak się baba uprze, to nie ma takiej siły, co by jej wyperswadowała, że jest inaczej. I nawet wizyta uprzejmego pana z urzędu s…owego nie jest w stanie zmusić tejże baby do weryfikacji swojego stanowiska. Btw. pan skupił się głównie na podziwianiu psa i dopytywaniu, jak też dogaduje się z kotem.

I to był ten pierwszy raz, kiedy skłamałam urzędnikowi… Bo co mu miałam powiedzieć? Że codziennie rano jest sparing, potem Wielka Pardubicka przez całe (niewielkie, ale zawsze) mieszkanie, skoki przez przeszkody, biegi przełajowe, zapasy, boks i judo. A jak już się towarzystwo nieco zmęczy… Nie, jednak słowa „zmęczy” nie ma w kocio-psim słowniku.

No więc nie powiedziałam mu tego (jeszcze by zażądał zapłaty podatku za szkolenie przyszłej kadry olimpijskiej dyscyplina: dziesięciobój). Pokiwałam uroczo głową i starając się nie patrzeć mu w oczy, powiedziałam, że hmm… no w sumie całkiem nieźle. Pies co prawda młody i głupi, ale za to kot nie odstaje od niego intelektem.

A ŚWISTAK SIEDZI…świstak

I jak już sobie uprzejmy pan poszedł, udałam się do mojej miejscówki w kuchni pod oknem, by westchnąć smętnie nad swoim losem. Mam stamtąd doskonały widok na okna sąsiadów w bloku naprzeciwko. I czasem jak się zapatrzę, to widzę rzeczy, których chyba nie powinnam oglądać. A przynajmniej nie przed 23. ;).

No wiec siadłam sobie przed tym kompem i z lekkiego jednak stresu zaczęłam stukać w klawiaturę. Tak mnie to zajęcie wciągnęło, że nie wiedzieć kiedy odbębniłam wszystko, co było do zrobienia na najbliższe trzy dni. Ocknęłam się około godziny 23:45. Gdzieś tam w podświadomości zakołatało, że chyba nawet udało mi się w międzyczasie nakarmić (sic!) Potwory, oporządzić zwierzęta gospodarskie i wyprawić całe towarzystwo spać. Pasmo sukcesów, nie mówiłam?

Tylko jak ja to zrobiłam, siedząc non stop na dupie w kąciku? No idea. Trochę mi ta dupa zdrętwiała, co było niechybną oznaką tego, że daleko się ze swojej miejscówki nie ruszałam. I tak się teraz zastanawiam, czy jak człowiek siedzi całymi dniami na krześle, to czy te pośladki nie zaczynają spływać po bokach siedziska i przypominać biustu po 3 latach karmienia piersią non stop?

Anyone?

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

7 myśli na temat “JAK PRZEKUĆ SWOJE ŻYCIE W PASMO SUKCESÓW?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up