SPRAWDZONE SPOSOBY NA WOLNY WEEKEND Z DZIEĆMI

Zdarzyło się tak, że ostatnie tygodnie mieliśmy bardzo intensywne. Niemal każdy łikend to jak nie podróż w mniej lub bardziej nieznane, to tłumy gości. Żeby nie było, lubimy gości, nawet bardzo. Trochę mniej lubimy (przynajmniej ja) wyjeżdżać w kółko. W końcu ileż czasu można spędzać w samochodzie? Tak się jednak udało, że ostatni łikend odbył się pod znakiem wielkiego leniuchowania. Leżeliśmy brzuchami do góry i robiliśmy NIC. A oto sprawdzone sposoby na wolny weekend z dziećmi.

Robiąc nic też trzeba się narobić. Stara prawda. W końcu, nie każde dziecko jest typem kanapowca, a nie każdy mąż lubi siedzieć przed tv non stop. I zdecydowanie nie każda żona. A już na pewno nie ja.


PIĄTA NAD RANEM

wczesne pobudki
Tym razem dopadł mnie jednak jakiś marazm i nie byłam w stanie ruszyć ani ręką, ani nogą. Być może ma to związek z tym, że ulubioną godziną spacerów Neli jest 5 nad ranem. Idealna godzina podobno do dojenia krów. Kiepska jednak do dojenia mnie, w związku z czym przez pół weekendu nie nadawałam się do niczego.
Potwory też jakoś wyjątkowo nie protestowały siedzeniu w domu. Nie marzyły o szlajaniu się tu i tam. Odwiedzaniu wszelkich możliwych parków rozrywki, gdzie oszaleć można i dostać na głowę w tempie ekspresowym. Jak zatem spędzić czas, by było przyjemnie i żeby się nie narobić 😉
Bardzo prosto – spędzić go razem…

ODWYK OD KOMPUTERA

laptop dla dzieci
Raz na jakiś czas odstawiam elektronikę na tor boczny i nie zaglądam do komputera przez cały łikend. Mało to poprawne politycznie jeśli chodzi o zasięgi blogowe, promowanie postów i takie tam, ale doskonale robi rodzinie.
Tak więc w ten łikend nie mogąc już patrzeć w ekran, rzuciłam w kąt laptopa, telefon i (prawie) telewizor. I całkiem mi z tym nieźle.
Jak zatem spędzić wolny weekend z dziećmi, by wszyscy byli zadowoleni?

FILMOWE PORANKI

W dobie wszechobecnego kartuna, bajek ninjago i innych pór na przygodę zaproponowanie Potworom filmu, który nie tylko trafi w ich gust, ale i dla mnie będzie do strawienia, stanowi nie lada wyzwanie.
e.t.
Tym razem się udało. Odkopaliśmy wraz z Mężem film tak stary jak my sami, a który wzbudził zachwyt Potworów do tego stopnia, że przez pół dnia chodzili z wyciągniętym palcem wskazującym, wołając E.T. phone home…
 

KSIĄŻKA JEST DOBRA NA WSZYSTKO

cień smoka
Dla mnie książka jest remedium na wszystkie smutki. Naprawdę. Na pogodę i na niepogodę. Na samotne wieczory i na dni w gronie rodziny. Na bezsenność. Na poprawę relacji z dziećmi i dzieci ze sobą – nic tak nie łączy jak czytana na głos książka. Szkoda tylko, że głos potem zdarty niemal jak przy metodzie zdartej płyty 😉
Tak naprawdę wystarczy jedna fajna i ciekawa książka i już dzień mamy z głowy 🙂

SPACER – LODY – FONTANNA

 

lody z Gościńca
Czasem (zwłaszcza przy takiej pogodzie jak dziś – upał nie do zniesienia, 30 stopni w cieniu i zero wiatru) zupełnie nie chce się ruszyć tyłka z kanapy. Nie tylko mi. Nie tylko Mężowi. Nie tylko Potworom. Pies i koteły również dogorywają.

 

Jak zatem wyciągnąć towarzystwo „na pole”, by zaczerpnęły minimalnej choć dawki świeżego powietrza? Rozwiązaniem na chłodniejsze dni jest boisko – bieganie za kawałkiem skóry nie wiedzieć dlaczego rajcuje i Potwory, i ich ojca 😉
Kiedy jednak pogoda jest mniej sprzyjająca i duchota zabija, wypełzamy „na miasto”. Chowamy się w cieniu kamienic, pożerając ogromne porcje lodów naturalnych i ciesząc się bryzą prosto z fontanny.

3x R, CZYLI WOLNY CZAS SPĘDZAMY AKTYWNIE

wycieczka rowerowa
R jak rower – długie wycieczki nad jezioro, przez puste pola, wspólnie pokonywane kilometry to jest to, co tygryski lubią najbardziej.
R jak rolki – odkąd Potwór Starszy dostał na urodziny rolki, katuje mnie nimi w kółko, kompletnie nie rozumiejąc, że z racji tego, iż do ziemi mam dalej niż on, jakoś mi ta jazda nie do końca idzie jak powinna. Ryzyko i strach przed upadkiem są zbyt duże.
R jak Razem – ostatni sposób jest zabójczo wręcz prosty. Spędzamy wspólny czas razem. Grając, rozmawiając, śmiejąc się, poświęcając czas na słuchanie drugiej osoby.
It’s so simple… 🙂
A jak Wy lubicie spędzać wolny czas?

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

36 myśli na temat “SPRAWDZONE SPOSOBY NA WOLNY WEEKEND Z DZIEĆMI

  • 14 września 2016 o 12:14
    Permalink

    oj tak, odwyk od komputera, a raczej od dostępu do sieci robi wszystkim dobrze 🙂 czasem taki detoks jest potrzebny 🙂

    Odpowiedz
    • 14 września 2016 o 16:01
      Permalink

      Człowiek nawet nie zauważa na co dzien, jak bardzo jest uzależniony…

      Odpowiedz
  • 14 września 2016 o 13:08
    Permalink

    Ooooo tak tak tak! Jestem tego samego zdania, taki odwyk robi bardzo dobrze. A co tam, że od poniedziałku bloger walczy o zasięgi jak lew! Najważniejszy jest ten czas z rodziną, tego nie da się później nadrobić 🙂

    Odpowiedz
  • 14 września 2016 o 19:17
    Permalink

    Odwyk od komputera dobra rzecz 🙂 Każdemu by się przydało, a już zwłaszcza tym młodszym rocznikom, wychowanym na nowoczesnych sprzętach.
    A rower to moje marzenie i cel do zrealizowania do przyszłego lata! Oby się udało.

    Odpowiedz
  • 15 września 2016 o 18:37
    Permalink

    My należymy do bardzo mało aktywnych ludzi i w wolnej chwili najchętniej sięgamy po książę (ja) lub gitarę (Tata Kakaludka). Martwimy się co będzie później gdy nasz Maluch podrośnie i trzeba będzie za nim nadążyć 😀

    Odpowiedz
  • 15 września 2016 o 19:24
    Permalink

    Świetny wpis 🙂 Ja też wciąż szukam ciekawych sposobów na miel spędzony weekend z dziecmi 🙂

    Odpowiedz
    • 15 września 2016 o 19:33
      Permalink

      Ja nie mam problemów z aktywnym spędzaniem czasu. Gorzej, jak spędzić czas „leniwie” i nie ugrzęznąć w pułapce elektronicznych zabawek.

      Odpowiedz
  • 15 września 2016 o 19:47
    Permalink

    U nas ostatnio weekendy przepełnione gośćmi w związku z pojawieniem się dziecka 🙂 Dla odpoczynku w weekend wyjechaliśmy o 4 nad ranem nad może. Było więc i poranne podróżowanie i lody i książka i odwyk od kompa 🙂

    Odpowiedz
  • 15 września 2016 o 20:04
    Permalink

    Ja najbardziej lubię rodzinne spacery do lasu. Najlepiej wtedy wypoczywam i się wyciszam. Dobrze, że jutro już piątek 😉

    Odpowiedz
  • 16 września 2016 o 21:37
    Permalink

    Jak najwięcj takich wspólnie spędzonych chwil Wam życzę 🙂

    Odpowiedz
  • 20 września 2016 o 20:49
    Permalink

    My lubimy wolny czas spędzać przede wszystkim razem 🙂 i zazwyczaj aktywnie – rowery, spacery po lesie, wycieczki.

    Odpowiedz
  • 20 września 2016 o 21:15
    Permalink

    Dokładnie tak samo. Aktywnie, ale też z planszówkami, wspólnym gotowaniem i malowaniem, wizytą w ulubionych miejscach, odkrywaniem nowych miejsc, wspólnymi wyjazdami np. we dwie choć rodzina 2+3 😉

    Odpowiedz
  • 21 września 2016 o 07:15
    Permalink

    Najważniejsze, to weekend spędzać razem 😉 A już jak, to zależy od każdej rodziny, bo mamy różne style życia 🙂

    Odpowiedz
  • 27 października 2016 o 13:44
    Permalink

    Ha! U nas E.T królowało w zeszły weekend. My uwielbiamy góry, zamki, bunkry i jaskinie. A jak gorsza pogoda to zazwyczaj spotykamy się ze znajomymi- dzieci mają radochę bo zawsze inne towarzystwo a i rodzice się trochę rozerwą. Ale tak najbardziej lubimy napalić w kominku, rozłożyć materace, poduchy i rodzinnie oglądnąć fajny film tuląc się przy tym ile się da. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • 27 października 2016 o 13:57
    Permalink

    My spędzamy głównie czas poza domem, jak tylko pogoda na to pozwala, to wychodzimy na rower, jedziemy w góry albo chociażby idziemy na plac zabaw. W okresie zimowym więcej jesteśmy w domu, wspólnie gotujemy, czytamy książki, gramy w gry, układamy puzzle itp.

    Odpowiedz
    • 27 października 2016 o 18:15
      Permalink

      Moje dzieciaki ostatnio dorosły w końcu do tych gier bardziej „dla dorosłych”. Powoli na stół wjeżdżają gry strategiczne, trudniejsze quizy itp.

      Odpowiedz
  • 28 października 2016 o 00:10
    Permalink

    Pierwszy parentingowy blog który mi się tak podoba! Chyba dlatego że masz jaja 😀
    Zdecydowanie najlepiej nie robić nic na rowerze i na lodach, a jeszcze ET do tego? Drim łikend! 😀
    ps.Czyżby Warszawianka? 🙂

    Odpowiedz
  • 31 października 2016 o 10:31
    Permalink

    Nasze weekendy zazwyczaj spędzamy poza domem jeśli tylko jest pogoda; wypad do pobliskiego zoo, spacer po lesie i lody – plan na cały dzień 🙂

    Odpowiedz
    • 2 listopada 2016 o 10:23
      Permalink

      Szkoda, że pogoda nie sprzyja ostatnio. Chociaż kalosze, sztormiak na spacery w deszczu są jak znalazł.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up