UWAŻAJ NA TEGO BLOGERA!

Całkiem niedawno spłodziłam w wielkich bólach (wiek już nie ten i prokreacja czasem nie idzie tak, jak powinna) wpis o Czytelnikach. Powiedziałabym, że to o Was, moje kochane żuczki. O każdej jednej osobie, zaglądającej na mojego bloga. Ale to nieprawda!

Mam taki fart, że zaglądają do mnie Czytelnicy rozumni. Posiadający tę trudną umiejętność czytania ze zrozumieniem. I, co ważniejsze, wykorzystujący ją z zapałem. Nie zmienia to jednak faktu, że wpis powstał i ma się całkiem dobrze. Co prawda nie wiem, ile UU dzięki niemu złapałam, ale jakoś nie mam weny i serca do statystyk. Wg niektórych nie powinnam marnować miejsca „na internecie” – przecie tyle wartościowych treści mogłoby tu powstać zamiast moich wypocin.... Read More

Czytaj dalej

POKAŻĘ CI, JAK SIĘGNĄĆ GWIAZD!

Jestę blogerę (hahaha), piszę wpisy. Krótkie historie o wszystkim i o niczym. Ale wiesz, jak to jest z tym pisaniem? Czasem człowiek (mówiąc nowomową) ma „takie flow”, że pięć wpisów na blog trzaska w pół godziny. No dobra, z doborem obrazków i innych niech będzie godzina. Albo dwie. Ale sam tekst płynie spod palców jak natchniony. Czasem zaś siada, chce, wie, że powinien i dupa. Nic, pustka w głowie kompletna. Weny brak.

Wena to zdradziecka bura suka jest, która dopada człowieka dokładnie wtedy i tam, gdzie dopaść go nie powinna. Pod prysznicem na ten przykład. No pomyśl, przecież to zupełnie nie na miejscu. Siedzi sobie człowiek nagutki jak go Pambuk stworzył, a tu bach! Jest wena!... Read More

Czytaj dalej
Scroll Up