WIGILIJNY CUD

Osiem lat, jeden dzień i nieco ponad 15 godzin temu przyszedł na świat Potworek. I wywrócił ten nasz świat do góry nogami. Miał być dla nas jak wigilijny cud, tymczasem już od początku września z uporem pchał się pooglądać, co też dzieje się tam, na zewnątrz. I czy istnieje jakieś życie po życiu ;)

Pierwszą ciążę przechodziłam książkowo. No może poza wszelkimi dolegliwościami pierwszego trymestru. Te się mnie na całe szczęście nie imały ani ciut ciut (w drugiej ciąży zresztą też nie). Dlatego bez żadnych obaw podchodziłam do kolejnych dziewięciu miesięcy bycia ciężarówką. Los jednak szykował nam niespodziankę.... Read More

Czytaj dalej
Scroll Up