JAK ONA TO ROBI?

Przyznam, że temat męczy mnie od bardzo dawna. Czasem spędza sen z powiek. Czasem doprowadza do furii i białej gorączki. A czasem wywołuje niopanowany wręcz gejzer łez. Nie mam pojęcia, jak ona to robi?

Codziennie skoro świt wstaje z uśmiechem na ustach, ubiera się cichutko, wyprowadza psa. Następnie karmi koty, nastawia ekspres do kawy i wodę na herbatę. Potem przygotowuje śniadanie. Budzi czułym pocałunkiem męża, partnera, konkubenta, kochanka (a nawet wszystkich na raz!). Idzie do sypialni dziecięcej i delikatnym czułym gestem budzi dzieci, nucąc cicho.

ONA JEST TAKA PERFEKCYJNA!jak ona to robi?

Dba o potrzeby swoich najbliższych. Dba o dom. O to, by mieli ciepło i czysto. By w domu pachniało jaśminem i wanilią na przemian. By było schludnie i zadbanie.
Wszystko ma zawsze idealnie wyprane, wyprasowane. Złożone w kosteczkę, pod linijkę wręcz włożone do czystych szaf, w których nie uświadczysz kociej sierści. Mieszkanie jest posprzątane nie po łebkach, a wręcz wylizane. Nawet w szafkach kurzu nie uświadczysz. A fugi lśnią oślepiającym blaskiem.
Podłogi błyszczą, zero kurzu, brudu, lepkich plam na stołach, odbitych buziek na lustrach i obrzydliwych smug na lustrach. Na kanapach nie ma sierści, kocich kłaczków, psich kostek i innych gryzaków. Nigdzie nie walają się nieposkladane ubrania, dziecięce zabawki znają swoje miejsce w perfekcyjnie ułożonych na sobie pudłach. Nawet okna ma wymyte nie tylko dwa razy w roku!

TAKA BARZO PERFEKCYJNA, PSIA MAĆ!pani domu

Codziennie przygotowuje dwudaniowy obiad z deserem. I to nie z półproduktów, ale z wyhodowanych na balkonie czy parapecie warzyw, przypraw, ekologicznych gospodarstw, wszystko bio. Własnoręcznie piecze ciasto, ponieważ kupne uczula dzieci.
Sama jest śliczna: włos lśniący, zęby równiutkie, zadbane, idealny makijaż, paznokcie prosto od kosmetyczki, manicure i pedicure bez odrostów wielotygodniowych, idealnie wydepilowana tu i ówdzie.
Inteligentna, obyta, oczytana.  Zna książki najpopularniejszych autorów. I tych bardziej niszowych też. Świat malarzy, twórców, filmy, najnowsze trendy w sztuce, malarstwie, modzie – nic nie jest jej obce. Można z nią porozmawiać na każdy temat. Nie jest nudna, ma swoje zdanie, jest intrygująca. Idealna.
Zabawna, pełna życia, ma poczucie humoru. Jest błyskotliwa, złośliwa kiedy trzeba. Kiedy indziej łagodna i potulna. Potrafi jednak tupnac noga. Wszyscy do niej lgna. Dla każdego znajdzie dobre słowo i nigdy przenigdy nie traci cierpliwości.
Nie wiem, jak ona to robi.  No jak?
Potencjalna ona.
Ale wiesz co? Perfection sucks! ;)
... Read More

Czytaj dalej

ZUPA (NIE) BYŁA ZA SŁONA!

Jako gospodyni domowa zdecydowanie zasługuję na kubeczek ChPD. Pretendowałabym do tytułu, ale niestety jest on dawno zajęty. A nosząca koronę królowa zdążyła na ten temat już książkę napisać. Ja też zdążyłam. Tylko na nieco inny. I wcale nie o tym, że zupa (nie) była za słona!

Stertę prania mam w domu przeogromną. Złożoną z wsadów z co najmniej pięciu pralek. Była nawet posegregowana, ale jakoś tak wyszło, że się znów wszystko pomieszało. Co więcej, nie tylko nie chce mi się tego wszystkiego wyprasować. Mnie się nawet nie chce niewyprasowanego do szaf powkładać. Trzeba by to było przecież wtedy posegregować.... Read More

Czytaj dalej

MINECRAFT – KULTOWA GRA NIE TYLKO DLA DZIECI

Codziennie rano o barbarzyńskiej godzinie 8, a często i wcześniej, staję w oknie zakładowej kuchni. Czekając aż ekspres wypluje z siebie życiodajny płyn zwany kawą, obserwuję podwórko sąsiada. Nie żebym była specjalnie wścibska, ale naprawdę nie ma na czym oka zawiesić. I tak obserwując, dochodzę do wniosku, że pewne zabawy są nie tylko dla dzieci.

Sąsiad jest w wieku bliżej nieokreślonym. Stawiałabym tak na okolice późnej siedemdziesiątki, może nawet lepiej. W zasadzie ciężko stwierdzić, głównie z racji stroju typu białe gacie po połowicy zamiast czapki i inne równie urocze elementy garderoby. Czasem to się zastanawiam, czy aby na pewno nie mamy za płotem zakładu z pomieszczeniami bez klamek.... Read More

Czytaj dalej

MATKA POWINNA WIEDZIEĆ WSZYSTKO!

Kiedy urodził się Potwór Starszy wiedziałam, że moje życie zmieni się o 180 stopni. Że już nigdy nie będzie tak samo. Że będę musiała przemienić się w wielofunkcyjny kombajn model „Matka”. I że kiedyś najdzie mnie ta myśl, że matka powinna wiedzieć wszystko.

Nie przypuszczałam jednak, że będę musiała stać się połączeniem Cioci Wiki i Wujka Guglala jednocześnie (może dlatego mój mąż twierdzi, że Gugla nie potrzebuje – w końcu ja wiem wszystko :P A przynajmniej niektórym wydaje się, że tak jest…)

STO PYTAŃ DO…wiedzieć wszystko

I tak od samego rana muszę odpowiadać na miliony pytań:

A jak ma na imię mój ulubiony kolega?
A dlaczego słońce świeci?
A co będziemy dziś robić w szkole?
A dlaczego czerwony engryberds nie lubi świń?
A co Kol powiedział Zejnowi w piątym odcinku trzeciej serii Nindżago?
A ile było kóz w zagrodzie, jak byłem trzy lata temu na wycieczce w Z.?
A co to znaczy „ciul”?
A dlaczego niektórzy koledzy z mojej klasy wyzywają innych?
A…
A…
A…... Read More

Czytaj dalej

MOJA BLOGOWA HISTORIA – 3 RZECZY, KTÓRE ZROBIŁABYM INACZEJ

Jak już twarzoczaszka pewnie Cię poinformowała, podjęłam wczoraj heroiczną dla mnie próbę przeniesienia się z Bloggera na WordPress. Jednym nic to nie mówi. Inni uśmiechną się pod nosem. Wiem, wiem, niby nic. Ale dla mnie – stuprocentowego humanisty – to był jednak pewien stres. I kiedy po wszystkim siadłam w końcu w fotelu, zaczęłam rozmyślać nad moją historią blogowania. To już ponad 7 lat. Chcesz wiedzieć, jaka jest moja blogowa historia? Są trzy rzeczy, które zrobiłabym inaczej.

Odkąd pamiętam, uwielbiałam pisać. I wymyślać różne historie. A wyobraźnię, uwierz mi, miałam niczym nieskrępowaną. Nie zliczę, ile razy zostałam prezydentem, walczyłam z rekinami, czy wychodziłam za mąż (podobny stopień ryzyka ;) ). Jak tylko nauczyłam się w miarę sprawnie posługiwać piórem, zaczęłam pisać opowiadania. I zawsze, ale to zawsze miałam problemy z dialogami. Pewnie dlatego większość moich tekstów wylądowała w szufladzie. Jako dziecko peerelu nie miałam stałego dostępu do netu, komputera i podobnych wynalazków. Za to miałam maszynę do pisania…... Read More

Czytaj dalej

6 SPOSOBÓW NA ODNALEZIENIE MOTYWACJI

Tegoroczny listopad zdecydowanie nie sprzyja mojemu poczuciu własnej wartości. Brak słońca i niskie temperatury sprawiają, że najchętniej przespałabym zimę. Niestety wpływa to również na moją aktywność blogową i nie tylko. Za wszelką cenę staram się jednak odnaleźć motywację do działania. Poznaj moje sposoby.

Kiedy zaczęłam pisać bloga, cała rodzina bardzo mnie dopingowała. Czytali, komentowali, wtrącali swoje trzy grosze. Chcę wierzyć, że to jednak dlatego, że im się tak podobało, a nie po to by mnie mieć stale na oku… Ale czy to można mieć pewność? ;)... Read More

Czytaj dalej

GWIAZDA Z MICHELINEM…?

Obiecałam ostatnio na blogowym fanpage’u, że podrzucę przepis na ciastka orzechowo-cytrynowe. Mieszanka smaków nawet jak na mnie dziwna, ale też jej podłoże nietypowe, o czym za chwilę. Namówiona przez Magdę z bloga Lekka Zmiana Mamy postanowiłam jednak połączyć przyjemne z pożytecznym i pociągnąć nieco temat kulinarnych fakapów. Chyba jednak w tym roku nie dostanę gwiazdki Michelina.

Wielokrotnie przyznawałam się do tego, że Perfekcyjnej Pani Domu to ze mnie nie będzie. No może nie całkiem syf, kiła, mogiła i spychacza zamawiać nie muszę, by do domu wejść, ale kto ma w domu dwa Potwory jak ja i nie jest zbytnim pedantem, szybko zrozumie o czym mówię.

IDŹ POŻYCZ OD SĄSIADKI CUKIER

Scroll Up