KIEDY MĄŻ WYPROWADZA SIĘ Z DOMU

Za kilkanaście dni miną prawie 2 lata, odkąd Mąż wyprowadził się z domu. Ktoś mógłby powiedzieć, że dramatyzuję, że to wcale nie tak, że przecież to tylko tymczasowo (?)… Zapytałabym, czy chciałby się ze mną zamienić. Sprawdzić, jak to jest, kiedy siedzi się większość czasu samemu, samotnie (a może samodzielnie?) ogarnia Potwory, pcha ten wózek i czasem tylko przychodzi do głowy taka myśl, kiedy wraca się do domu późnym wieczorem, że gdyby teraz nagle coś się stało, to te Potwory tam same…

Mogę przestać wychodzić z domu. Mogę przestać wypuszczać z niego Potomstwo. No dobra, nie całkiem, bo przecież opieka społeczna zainteresuje się w końcu, dlaczego do szkoły nie chodzą. Ale mogę je trzymać za łapkę i wisieć nad nimi jak ten helikopter. Tylko to nie zmieni faktu, że od poniedziałku do piątku, kiedy rzeczy do ogarniania jest najwięcej, jesteśmy w domu w trójkę. Albo w szóstkę, zależy jak liczyć ;).... Read More

Czytaj dalej
Scroll Up