ORTODONTA Z PIEKŁA RODEM

Po latach leczenia Potwora Starszego aparatem ortodontycznym dotarliśmy do etapu „Nie musi już nosić”! Syn oczywiście wpadł w zachwyt, w końcu kto lubiły spać z metalem w gębie tak niewygodnym, że nawet zębem porządnie zazgrzytać nie można? No właśnie… Jednakowoż jakieś dziwne przeczucie deptało mą duszę i nie dawało spokoju. Chodziło za mną i chodziło, aż w końcu przysiadło na ramieniu i tak długo truło du.ę, aż zadzwoniłam do innego ortodonty. I powiem jedno – ja jak ja, ale Zębowa Wróżka to może już iść szukać odpowiedniego drzewa, co by sobie na nim podyndać. Ale od początku…

Pierwszego potwornego ortodontę musieliśmy zmienić pod przymusem. Po prostu przestał z dnia na dzień przyjmować w gabinecie. Jakie były przyczyny jego zniknięcia? Mogę tylko snuć mniej lub bardziej dramatyczne wnioski. Ponieważ jednak wyobraźnia mi szaleje, oszczędzę wszystkim widoku tych obrazów rodem z taniego horroru. Wracając do tematu, gabinet stomatologiczny stanął poniekąd na wysokości zadania i na naszej drodze pojawił się... Read More

Czytaj dalej
Scroll Up