NIE BĘDĘ PRACOWNIKIEM ROKU – MAM DZIECI!

Zdarza mi się, że siadam do wpisu z pustką w głowie. Nie to, że nie mam flow. Nie mam nawet tematu, na który chciałabym pisać. Mam tylko przemożną chęć napisania czegoś. I wtedy temat wymyśla samo życie, podsuwając mi go pod palce. Słowa układają się w zdania, zdania w akapity, a w głowie zaczyna się istna burza z piorunami.

Taka sama dopadła ostatnio moją sypialnię. Zawładnęła nią niemal całkowicie. Grzmiała, błyskała, groziła. O tyle dziwne, że jej ognisko skumulowało się w małym, niezwykle wręcz chudym ciałku. Armagedon jaki rozgrywał się w jego wnętrzu, na zewnątrz objawiał się ciężkim, suchotniczym kaszlem, który – jestem tego niemal pewna – budził wszystkich w promieniu kilometra.... Read More

Czytaj dalej
Scroll Up