GWIAZDA Z MICHELINEM…?

Obiecałam ostatnio na blogowym fanpage’u, że podrzucę przepis na ciastka orzechowo-cytrynowe. Mieszanka smaków nawet jak na mnie dziwna, ale też jej podłoże nietypowe, o czym za chwilę. Namówiona przez Magdę z bloga Lekka Zmiana Mamy postanowiłam jednak połączyć przyjemne z pożytecznym i pociągnąć nieco temat kulinarnych fakapów. Chyba jednak w tym roku nie dostanę gwiazdki Michelina.

Wielokrotnie przyznawałam się do tego, że Perfekcyjnej Pani Domu to ze mnie nie będzie. No może nie całkiem syf, kiła, mogiła i spychacza zamawiać nie muszę, by do domu wejść, ale kto ma w domu dwa Potwory jak ja i nie jest zbytnim pedantem, szybko zrozumie o czym mówię.

IDŹ POŻYCZ OD SĄSIADKI CUKIER

Scroll Up