NATURALIZM, CZYLI RZECZ O FEKALIACH

Kilka miesięcy temu z racji zlotu ludzi mniej lub bardziej oderwanych od rzeczywistości (w niektórych przypadkach zdecydowanie bardziej, wręcz do granicy absurdu) odwiedził Potwory kuzyn. Ostanio w naszej rodzinie co i rusz rodzą się dzieci, wywołując ogromne poruszenie. [z góry przestrzegam przed czytaniem dalszego ciągu przy śniadaniu – naturalizm pure].

Pojawienie się na świecie kuzyna wywarło na Potworku niezapomniane wrażenie, a jego obecność była szeroko i namiętnie komentowana. Łącznie z próbą wywarcia presji na tzw. głowie rodziny. Bezskutecznie póki co.... Read More

Czytaj dalej

CZY WIESZ, CO TWOJE DZIECKO NOSI W PLECAKU?

Z okazji początku nowego tygodnia zrobiłam wczoraj przegląd plecaków Potworów. Zdopingował mnie nieco do tego działania pies, który wylazł spod Potwornego biurka cały umazany jakąś dziwną, klejącą i pomarańczową substancją. Od razu było widać, że z uporem maniaka grzebał w Potwornym plecaku. Zastanowiło mnie to dość mocno. A czy ty wiesz, co twoje dziecko nosi w plecaku?

Kupując plecaki do szkoły dla Potworów zależało mi na tym, by były pakowne i lekkie zarazem. Tak, wiem, brzmi to trochę jak oksymoron, ale ciężar własny plecaka naprawdę ma znaczenie. Bo jeśli dzieciak go wypakuje po brzegi (a o to, że to zrobi, mogę być całkiem spokojna), to dobrze by było, żeby sam plecak nie dokładał ciężaru.


WYBÓR PLECAKA

jaki plecak wybrać
I tak jak dawałam Synom wybór co do formatu i kolorów piórników. Tak jak mogli sobie wybrać zeszyty z najbardziej nawet koszmarną okładką. Tak w przypadku plecaka priorytetem była waga, trwałość (co by nie kupować nowego co miesiąc), funkcjonalność i pakowność.
I jak już znalazłam model idealny dla Potworka (Berkley S) oraz model prawie idealny, bo jednak cięższy dla Potwora (Topgal) – dałam możliwość wyboru koloru, z niestety dość ograniczonej gamy farb.
I jak pokazuje praktyka – był to bardzo dobry ruch. To co moje dzieci potrafią włożyć do plecaka, przechodzi ludzkie pojęcie.

#1 MUST HAVE, CZYLI KSIĄŻKI I ZESZYTY

ksiażki i zeszyty
 
Pierwsze i podstawowe – jest. Najczęściej nie to, co powinnno, ale zazwyczaj trafiają we właściwe przedmioty. Co prawda w pierwszej klasie Syn Młodszy usiłował nosić ze sobą wszystko, co miał żeby niczego nie zapomnieć, szybko jednak wybiłam mu to z głowy.
U Potwora Starszego dla odmiany wyposażeniem stałym plecaka jest zeszyt od muzyki. Potwór stwierdził bowiem, że ten gubi się najczęściej, a on nie ma potem ochoty szukać go w kółko. W sumie słusznie. Ze względu na niewielki ciężar właściwy owego zeszytu – odpuściłam.

#2 KSIĄŻKI, ALBUMY I JESZCZE RAZ KSIĄŻKI

album i książki
Ciężko jednak było mi odpuścić, kiedy Potworek zaczął pakować do plecaka, obok zawartości właściwej, album z kartami, z piłkarzami, z engrybedrsami, altas zwierząt, altas świata i Thor wie co jeszcze. Ja w każdym razie nie byłam w stanie plecaka ruszyć z ziemi. Syn Młodszy przemieszczał go jednym silnym kopnięciem…
Well…

#3 TERMOSIKI, ŚNIADANIÓWKI, BUTELECZKI

bidon
Drugim wyborem moim, a nie potwornym, była śniadaniówka. Znając możliwości synów założyłam, że musi być pakowna! I tak też Potwory do szkoły dostawały pełen zestaw, a śniadaniówka zawsze wracała pusta. Potem zaś zajrzałam do plecaka…
Nie powinnam. Naprawdę nie powinnam. Tego co się raz zobaczyło, nie da się już odzobaczyć. U Potwora Starszego dostrzegłam hodowlę grzyba wszelkiego. Bynajmniej nie ze śniadań, które ja pakowałam. Skąd. W szkole dzieciątka słodkie brały udział w programie Owoce i warzywa. I właśnie owe owoce i warzywa nie dość, że bezczelnie puściły w owym plecaku sok, to jeszcze raczyły z niego wychodzić. Każdą szczeliną. Bleeee.
(Potem się dziwię, że pies w jakiejś dziwnej mazi jest upaprany…)


#4 ZABAWKI, ZABAWECZKI

minionki
W przedszkolu dzieci me słodkie miały dzień zabawek, czyli jeden wyznaczony dzień w tygodniu, kiedy mogły przynieść z domu JEDNĄ zabawkę. Ale to w przedszkolu.
Jakież było moje zdziwienie zatem, kiedy Potworek stwierdził, że w jego plecaku nie ma miejsca na książki.
Jak to nie ma ja się pytam??? Sama ten plecak wybrałam. Miał być pojemny i pakowny.

 ... Read More

Czytaj dalej
Scroll Up