UWAŻAJ NA TEGO BLOGERA!

Całkiem niedawno spłodziłam w wielkich bólach (wiek już nie ten i prokreacja czasem nie idzie tak, jak powinna) wpis o Czytelnikach. Powiedziałabym, że to o Was, moje kochane żuczki. O każdej jednej osobie, zaglądającej na mojego bloga. Ale to nieprawda!

Mam taki fart, że zaglądają do mnie Czytelnicy rozumni. Posiadający tę trudną umiejętność czytania ze zrozumieniem. I, co ważniejsze, wykorzystujący ją z zapałem. Nie zmienia to jednak faktu, że wpis powstał i ma się całkiem dobrze. Co prawda nie wiem, ile UU dzięki niemu złapałam, ale jakoś nie mam weny i serca do statystyk. Wg niektórych nie powinnam marnować miejsca „na internecie” – przecie tyle wartościowych treści mogłoby tu powstać zamiast moich wypocin.

A PROPOS WYPOCIN…bloger

A no właśnie, i tu dochodzę (nareszcie!)… do sedna sprawy. Otóż drodzy Czytelnicy, musicie zdać sobie sprawę z tego, że blogerzy to jest taka grupa robotnicza… Hmm, jakby ją tu nazwać, bardziej mimozowata, o! Delikatna jak tajwańska porcelana u ciotki Krychy na imieninach, wybredna, czasem mocno egzaltowana, ciesząca się bardzo dużym poziomem wrażliwości i bywa że zerową empatią.

Blogerzy z reguły są mocno przewrażliwieni na swoim punkcie. Nie daj Thor im coś nie tak skomentować! Zaraz będzie, że komentarz z dupy, że hejty, że chamstwo… I w ogóle jak dzieci|psów|kotów|karaluchów nie masz, to się nie wypowiadaj! Ci najbardziej przewrażliwieni potrafią nawet wyłączyć komentowanie! Żeby tylko nikt złego słowa o tych ich wypocinach nie napisał.

KATEGORIE BLOGERÓW

Co do zasady blogerzy dzielą się na minimum cztery kategorie (owszem, istnieją hybrydy należące do wszystkich grup, ale tych to naprawdę trzeba się wystrzegać!):

#1 BLOGER TWORZĄCY LI I JEDYNIE DLA SIEBIEpamiętnik blogera

To taka kategoria blogera, wywodząca się nieco z prehistorycznych czasów pamiętników pisanych do poduszki i chowanych do szuflady. Mentalnie nadal nie dorósł do pisania pod publiczkę, więc męczy te swoje pamiętniki, sheruje, zachęca do komentowania, ale tylko takiego pozytywnego. Chciałby, ale się boi. Całkiem jak dziewica na dyskotece w Ustrzykach Dolnych.

A weź mu napisz negatywny komentarz. Niech Cię ręka boska broni (Swoją drogą usiłowałam przed chwilą wymyślić jakieś wykrzyknienie i wszystkie takie religijne mi się nasuwają… why?)! Zepsujesz mu święta! Te, kolejne i jeszcze na pięć lat do przodu.

Zamknie się w sobie i pójdzie tworzyć gdzie indziej. I znów będzie marnować miejsce „na internecie”. Całkiem jak ja 😛

#2 BLOGER TWORZĄCY TREŚCI UŻYTECZNE

Poradniki, wskazówki, foldery, planery i inne takie. Treści, które naprawdę są potrzebne. Tylko niestety ich wysyp jest tak duży, że giną w tłumie. Taki bloger robi robotę głównie sobie. Wpisy za cholerę nie chcą być unikatowe, czytelnicy olewają. Powiela więc schematy. Jedzie wszystkim z jednego klucza i dziwi się, że nie ma wielkiego wysypu lubisiów.

Możesz nawet do niego zaglądać… Ale czy zajrzysz tam, czy gdzie indziej, praktycznie nie ma żadnego znaczenia.

Pech.

#3 BLOGER TWORZĄCY TREŚCI NAPRAWDĘ UŻYTECZNE

Tych blogerów niestety jest coraz mniej. Takich, którzy nie powtarzaliby w kółko tego samego. Którym by się chciało zrobić coś nowego, lepszego, innego. A do tego jeszcze dopisaliby swoją jedyną i niepowtarzalną osobowość… Prawdziwe perełki!

Niestety oblepione całą rzeszą fanów, więc im ciężko oddychać pełną piersią, a co mniej przebojowym fanom ciężko się dopchać 😉

#4 GURU (GÓRA?) BLOGOSFERY

Do tej ekipy niewielu ma podskok. Choć każdy by chciał. Być jak Kominek, albo jak Janina, albo chociaż jak…* Ale niestety wielu tam nie sięgnie. To taki Olimp Olimpów. Dostać się tam, to nie lada gratka. Prawie jak dostać naklejkę do deserów Monte! Z Minionkiem!

Niestety, większość piszących do końca życia swego będzie tej górze zazdrościć. I mówić, jak to wcale nie jest fajnie jeździć maserati i pić szampana z butelki na Polach Elizejskich o 5. nad ranem.

Ja tam nie lubię szampana, a Ty? 😉

PIESKIE/KOCIE ŻYCIE BLOGERA

W sieci istnieje ponad milion blogów, jak nie lepiej. Są ludzie piszący naprawdę ciekawie, ale z jakiegoś powodu nie docierający do mas. Są też takie blogi, które robią furorę i ja kompletnie nie wiem, dlaczego. Świecidełka, ciuchy, biżuteria, mejkapy – i już publika szaleje. A jak jest ciekawa rzecz np. o książkach, to lipa.

Jest jeszcze jedna grupa blogerów – niewielka, o wątpliwej reputacji. Zajmująca miejsce w sieci, bo ma takie kocie hobby. Co ich charakteryzuje? Umiejętność wybrania spośród tej papki medialnej tego, co najsmaczniejsze. To nie są lemingi, o nie. To są jednostki bardzo charakterystyczne. Często kłujące koleżeństwo blogerstwo w oczy.  Jednostki pławiące się w sarkazmie i kąpiące w ironii niczym Kleopatra w mleku.

To jest ta grupa blogerów, która cięty humor i inteligentną (nie mylić z małpią!) złośliwość wyssała z mlekiem matki. Niewielka, kameralna, elitarna można by rzec.

To, co na pewno u nich znajdziesz, to teksty w punkt. Oryginalne, inteligentne, z polotem. A do tego jeszcze zabawne. Cukiereczki, jak ktoś lubi słodycze. Jeśli nie, trafiają się i nutelle ze śledziami! Dla każdego coś dobrego. A jest z czego wybierać, oj jest ;).

No dobra, to kogo najchętniej czytacie? Poproszę o polecajki w komentarzach 😀

 

*wstaw imię dowolnego blogowego idola

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

37 myśli na temat “UWAŻAJ NA TEGO BLOGERA!

  • 11 lipca 2017 o 20:18
    Permalink

    W sieci istnieje zapewne więcej rodzajów blogerów, ale najważniejsze wymieniłaś.
    Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z blogiem, był to moment gdzie chciałem się podzielić myślami – z jak najmniejszą ilością ludzi. Z biegiem czasu zamieniłem prywatnego bloga o muzyce, w stronę www prezentującą recenzję płyt, wywiady z artystami czy relacjami z wydarzeń.
    Bycie „wyjątkowym” blogerem w 2017r. to nie lada wyzwanie. Pewnie nie jedna osoba mnie zapyta: po co to robię prawie 4 lata? Przecież nie zarabiam na tym, nie sprawdzam statystyk czy wejść. Robię to… bo lubię i wiem, że chociaż w pewien sposób mogę rozwijać się i dzielić tym co kocham… muzyką. 🙂

    Odpowiedz
    • 12 lipca 2017 o 20:07
      Permalink

      I to jest właśnie to, co ja uważam w blogach za wartościowe. Pasję. Czy to do pisania, czy do czytania, muzyki, podróży – z takich pasji powstają fantastyczne rzeczy!

      Odpowiedz
  • 12 lipca 2017 o 17:30
    Permalink

    Heh fajne ;] Swoją drogą te użyteczne rzeczy w sieci – tak naprawdę szkoda czasu na prowadzenie tego blogu i jeszcze jak z reguły nie ma większego rozeznania w temacie powiela złe wiadomości… a takiemu zwrócić uwagę to uuuu. Ostatnio dziecko się na mnie obraziło, że skrytykowałem za dawanie opisów o tweaków do starych systemów (xp sp3) jako tych działałających na najnowszym systemie ;]

    A pod tym fragmentem podpisuję się wszystkimi kończynami ;]
    „W sieci istnieje ponad milion blogów, jak nie lepiej. Są ludzie piszący naprawdę ciekawie, ale z jakiegoś powodu nie docierający do mas. Są też takie blogi, które robią furorę i ja kompletnie nie wiem, dlaczego.”

    Odpowiedz
    • 12 lipca 2017 o 20:09
      Permalink

      Niestety z tym powielaniem niesprawdzonych treści też można się dość często spotkać. A potem lekki zonk :/.

      Odpowiedz
  • 12 lipca 2017 o 18:12
    Permalink

    Przyznam szczerze, że mój blog nie raz tygodniami leży odłogiem, bo mi się nie chce, czy nie mam czasu. Z drugiej strony ma już ładnych kilka lat i zwyczajnie mi go szkoda. A czy moje teksty są użyteczne, to już najlepiej ocenią czytelnicy. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • 12 lipca 2017 o 20:10
      Permalink

      Mój też ma już ponad 5 lat i ja nadal nie wiem, czy on jest użyteczny. Chyba nie, ale też nie takie jest jego założenie. Mogę pisać do szuflady, ale po co? Niech się czasem inni pośmieją razem ze mną 😉

      Odpowiedz
  • 12 lipca 2017 o 21:27
    Permalink

    Ja mam parę ulubionych blogów, bo jednego nie ma szans wymienić 😉 Polecam gorąco Socjopatkę, Zaparzę Ci herbatę, Lifemanagerkę i wiele innych 🙂

    Odpowiedz
  • 12 lipca 2017 o 21:36
    Permalink

    Uwielbiam szampana 🙂 jest kilka blogów, które z chęcią odwiedzam i komentuję. Sama gdzieś tam powoli zaczynam, jakieś próbki testy- jestem jedną z wielu, ale przy większym zaangażowaniu mogę być jedną z niewielu 🙂
    Ale kłują mnie w oczy błędy; merytoryczne, ortograficzne……no way- to nie przejdzie! (sama może mistrzem nie jestem- ale bzdur staram się nie pisać 🙂

    Odpowiedz
  • 12 lipca 2017 o 21:38
    Permalink

    Ja ciągle odkrywam nowe i ciekawe blogi, tylko czasu brakuje, żeby je regularnie odwiedzać 🙁
    Myślę, że bardzo trudno jest konkurować dzisiaj o uwagę czytelnika bo z jednej strony konkurujemy z nieustającym strumieniem social media a z drugiej…z priorytetami życia naszego czytelnika 😉 (kiedyś trzeba przecież pracować, dziecku jeść dać, itd :D)

    Odpowiedz
  • 13 lipca 2017 o 08:17
    Permalink

    Ostatnio jest wysyp blogów i blogerów, są różni. Ale z racji tego wysypu udaje mi się poznawać coraz więcej bardzo ciekawych, pisanych z ironią i bawiących mnie blogów i z takimi zostaję

    Odpowiedz
  • 13 lipca 2017 o 08:37
    Permalink

    Ja się ostatnio złapałem na tym, że czytam głównie (80%) blogi pisane przez facetów 🙂
    Poczułem się lekko zdezorientowany 😉

    Odpowiedz
  • 13 lipca 2017 o 08:42
    Permalink

    No coż ja czytam przede wsystkim KOT-y i na pozostałe niewiele mi czasu zostaje. 🙂 btw. kim jest janina?

    Odpowiedz
  • 25 lipca 2017 o 08:33
    Permalink

    Kurcze, nie wiem co takiego wyróżnia Kominka że jest taki czczony. Czy zostaje się guru dzięki dacie premiery? ok, podłożył podwaliny i na tym koniec, same teksty raczej przeciętne a ciętością języka daleko mu do Pigouta czy Dizajnucha. Za to Janina…:) robi dobrze jak ciepły pączek do kawy 🙂
    Fajny tekst, trafny. Niestety najwięcej jest tych z pierwszej grupy chyba.
    A rzuć przykładem tych z ostatniego akapitu ? inteligentnie złośliwych.
    pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 27 lipca 2017 o 13:59
      Permalink

      Właśnie tych wymienionych przez Ciebie, miałam po części na myśli. Plus Ruda Paskuda, PKNDL, Zaniczka, O w Morelę czy Pani Miniaturowa 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up