Znaleźć dziecko w sobie

Na fali wczorajszego dnia dziecka i masowej zmiany zdjęć profilowych na twarzoksiążce, wyciągnęłam chyba jedyne zdjęcie z dzieciństwa, które w naszym domu stoi na honorowym miejscu.

Mamy mnóstwo zdjęć dzieci. W każdym pokoju, w przedpokoju, na ścianach, półkach, okapie (tak, tak, tam trzymamy zdjęcia polaroidowe 😉 ) Syn Starszy nawet przyklejone taśmą wprost nad biurkiem.

To jedno zdjęcie jednak jest tym, do którego mam ogromny sentyment.

I to wcale nie dlatego, że byłam tłustą kluską (byłam!).

Wcale nie dlatego, że jest nieostre, niewyraźne, czarno-białe i zamazane.

Na tym zdjęciu widać moc uczucia 🙂

Po prostu.

Karolina

Pani Matka. Żona. Pracownik na Zakładzie. Z trudem ogarniam i tak niełatwą rzeczywistość, mając na pokładzie dwa Potworne Potwory, dwa jeszcze bardziej Potworne Koteły i na dodatek Patyczaka. Mąż bywa również, a jakże... z doskoku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up